To była niesamowita sobota!

December 16, 2017

Przedświąteczna sobota była niezwykle trudna jeśli chodzi o naszych wymagających rywali, niezwykle emocjonujące jeśli chodzi o przebieg meczów i niezwykle radosna jeśli chodzi o ich wyniki.

 

Dzień rozpoczęły Lwy U12, które jako jedyny niepokonany dotąd zespół w naszej grupie podejmował wicelidera tabeli, drużynę Czarnych Słupsk. Nasi goście byli niezwykle zdeterminowani po porażce z naszym zespołem w pierwszej rundzie ligowej i od początku postawili bardzo trudne warunki naszej drużynie. Po 5 minutach przegrywaliśmy już 14:4, aa w dalszej części meczu nawet różnicą 19 punktów. Po 30 minutach to wciąż zespół ze Słupska prowadził i to różnicą 16 punktów. Wtedy też Lwy wzięły sprawy w swoje ręce regularnie niwelując przewagę. Kiedy na 4 minuty przed końcem nadal przegrywaliśmy różnicą 11 punktów, wydawało się to niemożliwe, ale dokonaliśmy tego i ten fragment wygraliśmy różnicą aż 19 punktów i cały mecz 77:69! Dzięki temu zwycięstwu jako niepokonani awansujemy do finału A gdzie rywalizować będziemy z najlepszymi zespołami na Pomorzu!

 

Po młodszych kolegach, na parkiet wybiegły Lwy U14. Podobnie jak zespół U12 musieli oni odpierać ataki będących w wysokiej formie koszykarzy Basketu Kwidzyn, którzy dodatkowo chcieli wyrównać rachunki za porażkę u siebie na parkiecie różnicą 3 punktów w pierwszej rundzie. Od początku jednak, to nasz zespół kontrolował przebieg meczu. Prowadzenie 3 punktami po I kwarcie i 6 po przerwie, zmalało do zaledwie 2 po trzech częściach gry. W ostatniej odsłonie odskoczyliśmy na 6 punktów i mimo wahań w grze obu zespołów to Lwy zachowały więcej zimnej krwi i ostatecznie zwyciężyły 76:67!

 

Trener Bartosz Teleszko:

Po bardzo ciężkim meczu wygrywamy z drużyną z Kwidzyna. Od początku do końca meczu nasza drużyna prowadziła, jednak nie była to przewaga, z której moglibyśmy być zadowoleni, a tym bardziej nie była to bezpieczna przewaga gwarantująca zwycięstwo. Pomimo bardzo dobrej obrony, problemy w ataku sprawiały, że nie mogliśmy wyjść na większe prowadzenie. Praktycznie całe 40 minut było grą punkt za punkt, po której to nasze Lwy ostatecznie cieszyły się ze zwycięstwa. Bardzo cieszy nas dzisiejsze, ciężko wypracowane zwycięstwo jednak nie zwalniamy tempa i nie osiadamy na laurach ponieważ już w środę czeka nas kolejne bardzo ważne spotkanie ligowe.

 

#Proces

 

Please reload

Copyright by MLG 2012. All rights reserved