top of page

Polish Championship U12 (podsumowanie).


Przede wszystkim bardzo się cieszymy, że drugi rok z rzędu mieliśmy możliwość udziału w Polish Championship U12, czyli Nieoficjalnych Mistrzostwa Polski tej kategorii wiekowej. To zasługa naszych zawodników, którzy z bardzo dobrej strony pokazali się w rozgrywkach regionalnych w kończącym się sezonie, dzięki czemu otrzymaliśmy zaproszenie. Sześć dodatkowych meczów w silnie obsadzonym turnieju dało naszej drużynie możliwość zdobycia nowych doświadczeń, ale też poczucia atmosfery rozgrywek centralnych, o które w sezonie 2026/2027 będziemy walczyć.


Jak więc minęły te 4 dni spędzone w Warszawie?


Losowanie.

No cóż, to nie było nasze losowanie, a los zestawił nas w jednej grupie z Tarnovią Tarnowo Podgórne (1. miejsce w turnieju, mistrz Wielkopolski) oraz Dzikami Warszawa (3. miejsce w turnieju, mistrz Mazowsza) i GTK Gliwice (12. miejsce w turnieju).


Mecze grupowe.

Turniej zaczęliśmy od rywalizacji z Dzikami Warszawa. Fizycznie i sportowo odstawaliśmy od naszych rywali, ale na pewno nie można nam odebrać charakteru.i woli walki. Nie poddaliśmy się. Próbowaliśmy zdobywać punkty, próbowaliśmy skutecznych akcji w obronie. I tylko takie podejście sprawa, że się uczymy. Po pierwszej kwarcie przegrywaliśmy zaledwie 5 punktami, ale później Warszawianie doszli do głosu i powiększali swoją przewagę. Ostatecznie ten mecz, przegrany 50:88 to najwyższa nasza przegrana na turnieju. Później było już tylko lepiej. W meczu z Dzikami wyróżnił się Kamil Wietek - zdobywca 17 punktów przy 54% skuteczności rzutów z gry i 62% skuteczności rzutów wolnych.


Drugi mecz to starcie z bardzo fizyczną drużyna Tarnovii Tarnowo Podgórne. Warunki fizyczne na pewno były po stronie naszych rywali, ale postawa w tym meczu naszych Lwów była naprawdę dobra. W zasadzie, o wyniku meczu - przegranego 88:75 - zdecydowała słabsza druga kwarta, którą przegraliśmy 23:13. W pierwszej ulegliśmy 24:21, a w drugiej połowie zagraliśmy z faworytami turnieju na remis. O ile charakter pokazaliśmy w meczu z Dzikami, tak w starciu z Tarnovią wspinaliśmy się na szczyty waleczności. Biliśmy się o zbiórki, które z tak wysokim zespołem wygraliśmy 62:47 (!). Mecz przegrany, ale to chyba właśnie to starcie pokazało jaki potencjał drzemie w naszej drużynie, gdyż przez 30 minut graliśmy jak równy z równym z późniejszym zwycięzcą turnieju. Dominik Bazeli (16 punktów, 11 zbiórek), Kamil Wietek (20 punktów, 6 zbiórek), Milan Nakielski (13 punktów, 8 zbiórek) i Filip Niedałtowski, dobrze kontrolujący tempo gry zespołu na pewno zasłużyli na wyróżnienie, choć to cały zespół w tym spotkaniu grał naprawdę dobrze.


Mecz nr 3 to starcie o trzecie miejsce w grupie i możliwość gry o miejsca 9-16. I tutaj przytrafił nam się chyba faktycznie nasz najsłabszy mecz jaki rozegraliśmy na tym turnieju, a już na pewno najsłabsza czwarta kwarta (przegrana 6:21). Szczególnie w ataku, gdzie nie mogliśmy znaleźć skutecznej drogi do kosza i nasze rzuty często mijały celu. Oddaliśmy więcej rzutów od rywali, ale na gorszej skuteczności (28% do 42%) i przegraliśmy zbiórkę. To zdecydowało, że GTK cieszyło się ze zwycięstwa i zagrało w drugiej fazie turnieju w rywalizacji drugiej ósemki zespołów, a nam pozostała walka o 17. miejsce.


Druga faza turnieju.

W tej fazie nasz zespół odniósł trzy pewne zwycięstwa, kolejno z Lublinianką Lublin (113:25), Tornado Rzeszów (114:33) i Maximusem Gdynia (89:38), pokazując że może byliśmy na tą porę słabsi od drużyn z miejsc 1-8, ale przy odrobinie szczęścia mogliśmy grać w tym turnieju w drugiej ósemce o miejsca 9-16. Tym razem się nie udało, ale bilans 3-3 w turnieju i zdobyte na nim doświadczenie jest nieocenione.


Kilka słów od trenera Adama.

Zakończyliśmy udział w Nieoficjalnych Mistrzostwach Polski U12, zajmując 17. miejsce w kraju. Był to dla naszej drużyny niezwykle cenny wyjazd, podczas którego mieliśmy okazję mierzyć się z jednymi z najlepszych zespołów w Polsce. Rozgrywki pokazały, że potrafimy nawiązywać wyrównaną walkę na wysokim poziomie, ale jednocześnie wskazały obszary wymagające dalszego doskonalenia. W nadchodzącym sezonie skupimy się przede wszystkim na rozwoju umiejętności indywidualnych, podejmowaniu trafnych decyzji pod presją oraz jeszcze lepszej współpracy na boisku. Dziękujemy rodzicom za wsparcie, obecność i doping przez cały sezon, a także podczas mistrzostw. Wracamy do domu bogatsi o nowe doświadczenia, cenne lekcje i dodatkową motywację do dalszej pracy.


Teraz czas na drogę powrotną do domu i regenrację.

Dziękujemy MUKS Warszawa za zaproszenie oraz fantastyczną organizację turnieju!



 
 
 

Komentarze


Copyright by MLG 2012. All rights reserved

bottom of page